#1 29-03-2012 17:07:24

 Lanser

Administrator CARP TEAM KONIN

8166016
Zarejestrowany: 21-03-2010
Posty: 458

Kawały

Kawały przeniesione z galerii przesłane przez Zbyszka


Wędkarz wybrał się na nocne wędkowanie z kolegami.
Wrócił o 5 nad ranem zalany w trupa. Padł na łóżko, żona wkurzona, wpadła na szatański pomysł.
Kondoma wsadziła mu w odbyt. Po południu budzi się mąż i idzie do łazienki.
Po wyjściu , żona jadowicie słodko pyta:
- Jak tam po spotkaniu z kolegami ?
mąż:
- ja już nie mam kolegów !

Przychodzi Ryba do Lekarza
Lekarz- Co Pani dolega?
Ryba- Nie biorę

Kto to jest optymista?
- To facet, który postawił patelnie na gaz przed wyjściem na ryby.

Wędkarz złowił złotą rybkę.
- nie spełnię twoich życzeń ale dam ci dobrą radę, rzadziej tu przychodź rogaczu !

Chłop złapał złotą rybkę:
- Puść mnie, puść! - prosi rybka. - Spełnię każde Twoje życzenie!
Chłop pomyślał. Po chwili mówi.
- Dobra! Chcę wiedzieć, kiedy umrę?
- Tego nie mogę Ci powiedzieć, ale mogę Ci powiedzieć, co będziesz robić po śmierci.
- No dobra, co?
- Będziesz sędzią hokejowym! - odpowiedziała rybka.
- Ale ja nie znam zasad tej gry! - zdziwił się chłop.
- No to ucz się ucz, bo za dwa dni masz pierwszy mecz.

Rozmawiają dwaj wędkarze:
- Tydzień temu, złowiłem szczupaka liczącego ponad metr długości! Nigdy takiego nie widziałem!
- Wierzę ci.

Wędkarz pyta chłopa:
- Czy to pański staw?
- Mój.
- A czy nie byłoby grzechem, gdybym tu złowił jakąś rybę?
- Grzechem? Nie, raczej cudem!

Wędkarz wraca do domu i mówi do żony:
- Nie uwierzysz kochanie, złowiłem prawie trzykilogramowego karpia!
- Tak? Gdzie go masz?
- Przecież mówię: "złowiłem prawie"...

Żona mówi do wybierającego się na ryby męża:
- Dlaczego idziesz dziś na ryby? Przecież dziś trzynasty i do tego piątek!
- No właśnie, może ryby będą miały pecha!

Fąfara po długim szamotaniu się z rybą wyciąga na brzeg ogromnego karpia. Widzący to inny wędkarz, z zazdrością komentuje:
- Ma pan szczęście! Teraz upłynie co najmniej dziesięć lat, zanim uda się panu złowić taką dorodną rybę!
Po kilku minutach Fąfara znów wyławia karpia, jeszcze większego, niż poprzednio i mówi:
- Jak ten czas szybko płynie!

Fąfara mówi do kolegi - policjanta:
- Wczoraj namęczyłem się co najmniej piętnaście minut, zanim wydobyłem rybę!
Na to policjant:
- Ja też mam zepsuty otwieracz do konserw.

U lekarza
- Stan pana zdrowia a szczególnie nerwów jest fatalny. Czemu należy to przypisać?
- Wędkarstwu
- Dlaczego? Przecież wędkarstwo to sport, który właśnie uspokaja nerwy!
- Tak, panie doktorze. Ale ja wędkuje bez zezwolenia.

W remoncie
Syn do ojca
- Był twój kolega
- I co powiedział ?
- Że nici z jutrzejszego łowienia ryb
- Czemu ?
- Bo jutro knajpa jest w remoncie

Przychodzi wędkarz do księgarni Żeromskiego w Kielcach i pyta:
- Gdzie znajdę "Rekordowe ryby w Świętokrzyskiem"?
- Aaaa! - Na pewno proszę szukać w fantastyce.


Łukasz Tadeusz -----> Lanser 

w razie pytań dzwoń: 660780992  Jak pomogłem daj punkt.
http://images41.fotosik.pl/345/3d1d5ca67f8dfb38.gif

Offline

#2 10-04-2012 22:30:56

 Konr@d

CARP TEAM KONIN

5328866
Skąd: Konin/Poznań
Zarejestrowany: 01-11-2011
Posty: 33

Re: Kawały

Dwaj wariaci wybrali się łódką na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego:
- Czy zaznaczyłeś jakoś miejsce, w którym ryby dobrze brały?
- Tak. Narysowałem krzyżyk na burcie łodzi.
- Ty idioto, trzeba było zaznaczyć jakoś inaczej. A jak jutro weźmiemy inną łódź?


Żona wędkarza mówi do męża:
- Nie sądzisz kochanie, że najbliższy weekend powinniśmy jakoś przyjemnie spędzić?
- Dobrze - odpowiada wędkarz - W takim razie ja pojadę na ryby, a ty wybierz się z dziećmi do swojej mamy.


Do sklepu rybnego przychodzi wędkarz.
- Niech mi pan rzuci dwa spore karpie.
Sprzedawca kładzie karpie na wadze.
- Przecież mówiłem, żeby pan mi je rzucił! Wtedy bez okłamywania, będę mógł się pochwalić, że je złapałem!


Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
- I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą pi naga małżonka i mówi:
- A do diabła z rybami!


Zebranie koła wędkarskiego.
Prezes mówi:
- Panowie! Dwa lata temu na rozpoczęcie sezonu zabraliśmy 10 litrów wódki i ukradli nam wędki. Rok temu zabraliśmy 20 litrów wódki i ukradli nam autokar. Oczekuję propozycji na ten rok.
Głos z sali:
- Zabieramy 40 litrów wódki, nie bierzemy wędek i nie wysiadamy z autokaru!


Stary wędkarz postanowił połowić trochę pod lodem.
Wybrał się więc na zamarznięte jezioro, wyciął przerębel, zarzucił przynętę i czeka.
Mija godzina, dwie - ani jednego brania.
Zmarzł na kość i już miał wracać do domu, kiedy zobaczył młodego chłopaka, który wybrał stanowisko obok.
Wyciął przerębel, zarzucił i wyciągnął wielką rybę.
Po pięciu minutach następną.
Potem jeszcze jedna.
- Słuchaj, jak ty to robisz? - pyta zaskoczony weteran - ja siedzę tu od południa i nic, a ty w kwadrans wyciągnąłeś trzy piękne sztuki.
- Uouaki ucha yc euue.
- Co powiedziałeś?
- Uouaki ucha yc euue.
- Nic nie rozumiem chłopcze. Może powtórzysz to powoli?
Chłopak zniecierpliwiony wypluł coś na rękę i powiedział:
- Robaki muszą być ciepłe.


Rybak złapał złotą rybkę, ale że to była bardzo młoda rybka to obiecała spełnić tylko jedno życzenie.
Rybak myśli, myśli w końcu postanowił zrobić coś dla świata i mówi:
- Chcę aby na całym świecie zapanował pokój.
- Ale rybaku ja naprawdę jestem jeszcze mała, więc wymyśl coś mniejszego.
- To przynajmniej zrób tak aby w Jugosławii był pokój.
- A ta Jugosławia to duża jest?
- No nie wiem, przyniosę mapę.
Rybak przyniósł mapę, rybka ogląda, ogląda i mówi:
- Wiesz rybaku to jednak za duża, daj coś mniejszego.
Rybak wkurzył się:
- To zrób przynajmniej, żeby moja żona była ładna.
- To przyprowadź żonę.
Rybak przyprowadził żonę, rybka patrzy, patrzy i mówi:
- Rybaku a pokaż jeszcze na chwilę tę mapę.

Ostatnio edytowany przez Konr@d (10-04-2012 22:46:56)

Offline

#3 25-10-2012 20:03:35

 Zbyszek_STM

Administrator CARP TEAM KONIN

909633
Skąd: STARE MIASTO
Zarejestrowany: 21-03-2010
Posty: 412
WWW

Re: Kawały

Wybrał się facet na łódkę połowić ryby.
Złowił złotą rybkę.
- Spełnię każde twoje życzenie...
- W sumie to wszystko mam. Żonę wspaniałą mam, dzieci mam, duży dom mam, forsę mam.
- Może jednak coś się znajdzie?
- No w zasadzie jest jedna rzecz.. Chciałbym przeżywać orgazm razem ze swoją żoną.
Rybka spełniła życzenie. Facet zanim dopłynął do brzegu 5 razy szczytował.




Idzie murzyn na ryby.
Łowi i łowi lecz nic nie może złowić.
Minęły 2 godziny i nagle coś ciągnie w spławik.
Patrzy a to złota rybka.
Rybka mówi:
- puść mnie to spełnię jedno Twoje życzenie.
Murzyn mówi:
- zawsze chciałem być kwiatem choć na 1 dzień.
Rybka obcięła mu jaja.
Murzyn się pyta:
- no i co? Jakim jestem kwiatem?
- czarny bez.

Offline

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.blackhawk.pun.pl www.legionxiii.pun.pl www.rycerze.pun.pl www.klub-pingwina.pun.pl www.wowwrs.pun.pl